niedziela, 21 lutego 2016

BDSM- body & death, starving & magic #prolog

To był chory związek.
To jest chory związek.
Wielu osobom dałam się krzywdzić. Wiele osób błagałam o krzywdę... Nigdy jednak nie poniżyłam się przed nikim do tego stopnia.
Jej nie musiałam nawet prosić. Jakby czytając mi w myślach, zawsze robiła to, czego pragnęłam.
Biła, cięła, ćpała, płakała, piła, parzyła, drapała, wyrywała, paliła, przypalała, odgradzała, niszczyła, wyrzucała, rzygała, topiła, katowała, z a b i j a ł a.
Z miłości do mnie potrafiła zrobić wszystko, o co ją prosiłam. Jak nikt inny. W zamian oczekiwała tylko wierności.

***

Nigdy się nie zakoachasz. Nigdy mnie nie opuścisz. Nigdy się nie sprzeciwisz. Nigdy mnie nie zdradzisz. Nigdy nikomu nie powiesz. Nigdy nie będziesz mnie prowokować. Nigdy o mnie nie zapomnisz.
Już zawsze będziemy razem. Twoim zadaniem jest tylko bycie szczęśliwą. Resztą zajmę się ja, ale musisz być grzeczna.
Słuchaj, kiedy do Ciebie mówię.
Słuchaj, szmato!
Ja chcę tylko Twojego dobra. Nie pamiętasz? Kocham Cię. Nikt nie kocha Cię tak mocno, jak ja. Musisz być tylko szczęśliwa, nic więcej.
Nie odwracaj wzroku, kiedy do Ciebie mówię.
Spójrz na mnie.
Boli? Wiem, że boli.
Zadaję Ci ból samym istnieniem, a Ty i tak mnie pragniesz. Jesteś chora. I to w Tobie lubię... Bądź moja, a nigdy nie przestaniesz być szczęśliwa.

***

Co miałam zrobić?
Zgodziłam się.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz