Dzisiejszy post jest wcześniej, bo w nocy nie będę miała kiedy pisać. Dziękuję za takie miłe słowa w komentarzach na temat moich nóg. Nie uważam ich za jakiś wielki kompleks, są bardzo długie i nie widać aż tak bardzo po nich, że są grube, ale są otłuszczone i w ogóle. Z czasem będzie lepiej, wiem to :) W końcu właśnie po to się odchudzam, tak jak wszystkie motyle.
Co do filmów... Umrzeć dla tańca było całkiem ok, choć trochę przedramatyzowane w niektórych momentach, a zakończenie było dla mnie groteskowe i naciągane, nie za bardzo mi się podobało. Czarny Łabędź za to nawet mnie zainteresował, fabuła była ciekawa i wszystko było zachwycająco zrobione. Gra aktorska Natalie Portman była świetna, przemiana Niny była świetna, jedyne moje zastrzeżenia do tego filmu to to, że był momentami zbyt brutalny i obrzydliwy oraz zakończenie (jak zawsze, meh, ciężko mnie zadowolić). Po prostu nie lubię otwartych zakończeń, preferuję, kiedy jest wiadome, co się wydarzyło, do samego końca. I teraz nie wiem czy główna bohaterka była chora, naćpana, popierdolona, a może to wszystko było jednym, wielkim snem (to ostatnie byłoby najbardziej klasyczne i w sumie już nieco tandetne, jednak uwielbiam motywy oniryczne).
Ale się rozpisałam... Teraz przejdę już do bilansu (jest wstępny, jutro go zedytuję. Przypuszczam jedynie, co zjem według planu, który sobie ustawiłam, a jak wyjdzie ostatecznie, się przekonamy.
29 lipca 2017, HSGD, dzień VI
- 240 g zupy warzywnej 120 kcal
- danie w wegańskiej restauracji 390 kcal
- 2 piwa 490 kcal
Razem: 1000 kcal / 1100 kcal
Dużo, ale może nic szczególnego się nie stanie. Przez 7 godzin będę tańczyć, więc jestem dobrej myśli. Jestem z tych osób, które całą imprezę spędzają na parkiecie i wszystko rozkręcają :P
W ogóle waga pokazała dzisiaj 68.3 kg! Jest super :)
Pozdrawiam ♥
![]() |
| Opuść kolację, obudzisz się chudsza. |

Oj tam. Dwa ciasteczka, to nie tragedia :P Słodycze mają to do siebie, że bardzo ciągnie do nich :D To widzę, ze jesteś rozrywkową osobą XD Ja lubię sie bawić, ale nigdy się nie wyrywam, ale jak się rozkręcę, to hoho XD Trzymaj się!
OdpowiedzUsuńŚliczne nóżki, szkoda, że opuściłaś tego bloga 💔😍
OdpowiedzUsuń