poniedziałek, 8 czerwca 2015

2. Jestem sobie taka tłusta, hej, ho, sialala...

Olałam, ale wracam. Może coś z tego będzie.
Zaczynam dietę dwutygodniową, króciutką, tylko aby się przyzwyczaić.
Od 17 nic nie jadłam. Burczy mi w brzuchu. Wspaniałe uczucie.

Czyli, zaczynam od początku, jeszcze większa niż wcześniej:
Waga: 69 kg

Talia: 70.5 cm
Brzuch: 87 cm
Biodra: 91.5 cm
Uda: 53.5 cm

Jedzenie:
7:00 - śniadanie: 2 kromki czarnego chleba z twarogiem i pomidorem (204 kcal)
10:30 - drugie śniadanie: 2 kromki czarnego chleba z twarogiem i pomidorem (198 kcal)
15:30 - obiad: kasza jaglana z ugotowanym jajkiem i sałatką warzywną z łyżką śmietany (342 kcal)
17:00 - podwieczorek: ciecierzyca i jabłko (190 kcal)
Z kolacji zrezygnowałam.
Razem: 934 kcal

Ćwiczenia:
-Turbo wyzwanie Ewy Chodakowskiej

Nie było źle, jak na początek. Jutro będzie jeszcze lepiej.
W zakładkach dodam rozpiskę diety, na której teraz jestem. Jest ułożona przeze mnie, amatorkę, w jednym tylko celu- przygotowanie organizmu do głodówki (tydzień zmniejszania porcji, siódmy dzień- głodówka- i potem tydzień zwiększania porcji.).
Mam nadzieję, że dam radę te dwa tygodnie. To w końcu nie dużo.
Papa, motylki.
Życzcie mi powodzenia. Ja także Wam życzę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz